Strefę komfortu możemy nazwać inaczej “maminą kiecą”…
Tak, strefa komfortu to obszar, który jest nam fantastycznie znany, jest tutaj ciepło i bezpiecznie. Chociaż tak naprawdę z tym “bezpiecznie” to tylko się nam wydaje. Strefa komfortu to czynności, które wykonujemy na co dzień, niemal mechanicznie i bez zastanawiania się, ponieważ tak nam jest wygodnie.
Przy czym “wygodnie”, nie oznacza wcale, że tego pragniemy dla siebie od życia. Może być wręcz przeciwnie! Wielu ludzi żyje w biedzie lub pracują na stanowiskach, których nienawidzą, a mimo tego nic w swoim życiu nie zmieniają! Dlaczego tak się dzieje? Właśnie dlatego, że są w swojej strefie komfortu. Wszystko jest tak, jak zawsze było i po cholerę coś zmieniać? Że jest źle? I co z tego? Skoro to jest mi dobrze znane?
Każdy z nas ma inną strefę komfortu, większość społeczeństwa nigdy poza nią jednak nie wychodzi. Robią to, co zawsze. Ich dni wyglądają jednakowo. Jedzą te same posiłki i boją się skosztować czegoś nowego. Jeżdżą zawsze w te same miejsca na wakacje. Ubierają się w ten sam sposób. Obcinają włosy dokładnie tak samo za każdym razem. Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Jeśli jednak chcesz coś w swoim życiu zmienić, musisz zacząć robić rzeczy, których do tej pory nie robiłeś. Twoja strefa komfortu musi zacząć robić się coraz bardziej elastyczna, giętka. Musi się powiększać i pozwalać Ci na coraz większą swobodę. A stanie się ona taką, jeśli zaczniesz działać inaczej, niż do tej pory. Nie ma innego wyjścia!
Zrób coś, co zawsze chciałeś zrobić, ale bałeś się tego dokonać. Jeśli to możliwe, postaw się pod ścianą – zobaczysz, jak wiele człowiek może zdziałać, gdy okaże się, że nie ma innego wyjścia!
Pieprzyć strefę komfortu, czas zacząć działać i osiągać!
Sukcesów,
Daniel
PS. Nie zapomnij dodać komentarza.
PPS. O strefie komfortu i o tym, jak osiągnął 7-cyfrowy dochód, opowiada Adrian Kołodziej:




